Pierwsze próby zespołu Syrbski Jeb odbywały się w sypialni jednego z kolegów w małym domku na przedmieściach Warszawy pod koniec lat 90-tych zeszłego stulecia. Z szerokiego kręgu dobrych znajomych, spotykających się na codziennych balangach, wyłoniła się grupa ludzi, którzy w przeszłości mieli coś wspólnego z graniem. W ten sposób zebrał się kwartet. Grając na tym co było pod ręką, muzycy inspiracji szukali w najbliższym otoczeniu. Ogniska na podwarszawskich nieużytkach, wyroby spirytusowe i dokonania alternatywnych wykonawców kształtowały gust członków SJ.

W kolejnych latach zespół wypracowywał własny styl, sporadycznie grając koncerty w warszawskich klubach. W roku 2002, po odejściu basisty, zmienił repertuar i zaczął grać jako trio, poruszając się w obrębie rocka alternatywnego, post-punka i transowego noise'u. W 2008 roku nagrał materiał na niezatytułowaną płytę, którą wydał własnym sumptem w 2012 r., co jasno pokazuje, że muzycy Syrbskiego Jebu, tytułujący się mistrzami antypromocji, nie robią nic pochopnie.

Od jesieni 2015 r. grają z nowym gitarzystą, nagrali 3 kawałki na split z zaprzyjaźnionymi zespołami, który czeka na ostateczny szlif, mają parę nowych utworów. Wydaje im się, że może szersze zaprezentowanie swojej muzyki nie jest całkiem bez sensu. Może nawet założą fanpage na fejsie.